Parkerowie

 Czasami w życiu każdego człowieka przychodzi pora na zmiany. Zmiany, których nikt nigdy się nie spodziewał. Nikt nie ma pojęcia skąd się biorą. Pojawiają się tak samo szybko, jak znikają. Nigdy nie wiadomo kiedy się pojawią dokładnie.
 Jednak ona, miała przeczucie. Przeczucie, które zawsze pokazywało, że ma rację i wie co się wydarzy. Mieszkając w dużym mieście, ludzie uważali ją za głupią nastolatkę. Nawet rodzina dokuczała nastolatce. Nikt oprócz starszej siostry dziewczyny nie rozumiał, co może czuć Julie. 
  
 Wyśmiewana w szkole Julie Parker nie miała w szkole żadnych znajomych. Nie chodziła na imprezy, melanże jak to nazywali jej koledzy ze szkoły. Nie miała chłopaka. Była cichą, lecz dobrze uczącą się dziewczyną. Wszystko, co robiła, robiła z wielkim zaangażowaniem. Miała naturę artystki. Uwielbiała malować godzinami, często czytała książki i siedziała ze swoim małym kotem na kolanach. Uwielbiała go. Nazwała go Li. 

  Julie Parker bardzo różniła się od swojego całego rodzeństwa. Jej rodzina była wielodzietna. Najstarsze rodzeństwo wyprowadziło się z domu. Mieszkało w małych domkach, na które pieniądze dali im rodzice. Julie wiedziała, że gdy osiągnie pełnoletności, jej los będzie inny niż rodzeństwa. Rodzice poślą ją na studia medyczne. Chcieli z niej zrobić lekarza. To był dla nastolatki istny koszmar. Marzyła o czymś innym. Chciała zostać malarką. Malować obrazy, portrety dla innych. Siedzieć na kanapie, czytając książkę i trzymając kota na kolanach. Kanapa miałaby biały kolor. Dywan byłby ciemno brązowy. Na nim leżałyby wszystkie, jeszcze nieprzeczytane książki. O tym tak naprawdę marzyła dziewczyna.

 Jak już wspomniałam, Julie miała ogromną ilość rodzeństwa. Najmłodsza, Anastazja miała dopiero trzy lata. 

  Nastoletnia Julie Parker, miała siostrę bliźniaczkę, Caroline. Nie były w niczym podobne. 
Caroline nie zależało na nauce. Lubiła chodzić na ' melanże '. Zmieniała chłopaków jak pary rękawiczek. Uwielbiała dokuczać siostrze, tylko dlatego chodziła z nią do jednej klasy w szkole. Ona najbardziej ją poniżała. 
  
 Nauczyciele nie znosili Caroline. Szczególnie tego jak się zachowywała. Uważała siebie za najlepszą ' laskę ' w klasie.  Potrafiła przyjść pijana na lekcje. Często po lekcjach paliła papierosy i wciągała w to innych. Nauczyciele i rodzice nie mieli do niej siły. Stwierdzili, że lepiej będzie, jeśli będą to ignorować. 

 Nastolatka była widywana w różnych spelunach.  Mimo wszystko rodzice ją kochali. Przecież nie można nie kochać swojego dziecka. Chcieli by już ukończyła szkołę i szybko się wyprowadziła. Caroline była jedynym takim dzieckiem z całej swojej rodziny. Ani dziadkowie, ani rodzice nie mieli tak irytującej córki. Nie raz, babcia, pani Lucy Parker, mama ojca Julie, Caroline, Anastazji i całej reszty, żartowała, że Caroline została podmieniona w szpitalu, i że toż to istny diabeł, nie dziewczyna. 

 Babcia Lucy nie miała pojęcia, że to, co mówi było prawdą. Dziewczynka od swoich narodzin zachowywała się inaczej niż wszyscy w rodzinie, mimo, że była wychowywana na grzeczną i kulturalną dziewczynę.  




EmoJednorożec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz