Parkerowie

   Jak każdego ranka Julie odczuwała nienawiść siostry. Czy to przy śniadaniu, czy przy samym wyjściu ze swojego pokoju. Często Caroline musieli uspokajać starszy brat Jakub i rodzice. Ale dziewczyna mimo to nie reagowała. 
  
    Siostra bliźniaczka potrafiła powiedzieć Julie, że żałuje iż nastolatka żyje. Podstawiała jej nogę przy wyjściu, popychała. Julie znosiła to bez mrugnięcia okiem, ale każdy ma swoją cierpliwość. Pewnego dnia, gdy siostra sprawiła, że Julie się wywróciła, nastolatka już nie wytrzymała.

- Jakim prawem codziennie sprawiasz mi ból?! Czy kiedykolwiek zrobiłam Ci coś? Za co ty mnie tak do cholery nie lubisz?! - krzyknęła 
- Pff, myślisz, że się Ciebie przestraszę? Hahahaha, jesteś śmieszna Julie. Dzisiaj w szkole Cię ZNISZCZĘ! - słychać było zło w głosie Caroline
  
    W momencie, gdy blondynka wypowiedziała te słowa jej oczy zrobiły się dziwnie czerwone. To nie możliwe, by miała soczewki, ponieważ nie zdążyłaby ich założyć. Oczy wydawały się być wręcz diabelskie. Jakby coś lub ktoś opętał Caroline. Co to mogło być? 

 W momencie, w którym Julie zaczęła się nad tym zastanawiać, jej siostrę obleciały nietoperze. Wyglądało to strasznie, tak jak gdyby Caroline Parker miała coś wspólnego ze złymi siłami nadnaturalnymi. Julie wszystko nagrała i postanowiła, że pójdzie z tym do swojego starszego brata - Jakuba. Interesował się zjawiskami paranormalnymi i nadnaturalnymi. On jedyny mógł jej pomóc z tym, co mogło opętać Caroline.

  Julie postanowiła poszukać brata w szkole. Zawsze siedział w jednym miejscu studiując zdjęcia na internecie. Znał się dobrze na grafice i potrafił stwierdzić, czy to photoshop czy też prawdziwe zdjęcie.

 - Jakub! Uff, dobrze, że jesteś. Możesz podejść na chwilę? - Julie zapytała z błagalnym wzrokiem
- Co się... - w tym momencie przerwał, ponieważ siostra puściła film - Do cholery! Co to jest? - zapytał z krzykiem i wyczuwalnym strachem
- Nie mam pojęcia. To coś pojawiło się dzisiaj, za szkołą kiedy kłóciłam się z Caroline. Może wiesz coś na temat tego ' czegoś '? - Julie była wystraszona
- Wygląda mi to na nietoperze... nietoperze... kurcze jak one się nazywały.. ehh, nie pamiętam jak one się nazywają, ale często widać je w filmach o wampirach. Tak naprawdę gatunek ten nie istnieje, ale... Jeśli nie istnieje to jakim cudem się pojawił? - Jakub nie wierzył w to co sam mówił
- Kuba... popytaj jej koleżanki... Wydaje mi się, że mogą coś wiedzieć... Oprócz tego dzisiaj rano widziałam w torbie Caroline książkę z zaklęciami.. Reszta była w jakimś niezrozumiałym języku. - Julie zaczęły napływać łzy do oczu
- Cholera jasna... Tydzień temu z Caroline oglądaliśmy film. Był o wywoływaniu duchów. Na książce widniał napis księga zaklęć. Reszta była niezrozumiała, ponieważ napisana została w innym języku. Mam nadzieję, że wraz ze swoimi ' mądrymi ' koleżaneczkami nie wywoływała duchów. W filmie duchy były bardzo niebezpieczne i wywoływanie ich mogło skończyć się śmiercią, lub przemienieniem się w nadnaturalne stworzenie, które jest złe. Jaki miała kolor oczu, gdy to wszystko się stało?
- Z jej naturalnych, bardzo jasno - niebieskich zrobiły się krwisto - czerwone. Do tego był diabelski śmiech. Bałam się. Kuba, obawiam się, że ona jednak wywoływała te duchy. Wiesz, że to cholernie niebezpieczne! - w oczach Julie pojawiły się łzy, które zaczęły spływać po lekko umalowanych na blado - różowy kolor policzkach. 
- Najpierw pójdźmy do jej koleżanek i się czegoś dowiedzmy.


   Podeszli pod klasę Julie, gdzie stały 3 koleżanki jej siostry - Sarah, Miriam i Lea. Dyskutowały o czymś szeptem, w przerażeniu.

- Lea, Miriam, Sarah, mamy do was sprawę, chodźcie na bok. - brat Julie powiedział to zdanie z ogromną powagą - Wywoływałyście duchy z Caroline? - zapytał wprost
- Caroline kilka dni temu przyniosła do szkoły grubą księgę. Byłyśmy ciekawe co to. Po lekcjach poszłyśmy do Sarah. Caroline wyjęła ze swojej torby trzynaście świec i je zapaliła. Zasłoniła wszystkie okna i kazała nam usiąść w kręgu. Miriam się wystraszyła i odsłoniła jedno okno. Wtedy, coś wyskoczyło z kręgu i przyrzekło, że za bez sensowne wywołanie go, zniszczy Caroline. Wtedy świece zgasły i księga się zamknęła. Caroline zabrała je i księgę. Potem wyszła. Dalej nic nam nie wiadomo. Nie chciała nic powiedzieć. 

EmoJednorożec

Parkerowie

 Czasami w życiu każdego człowieka przychodzi pora na zmiany. Zmiany, których nikt nigdy się nie spodziewał. Nikt nie ma pojęcia skąd się biorą. Pojawiają się tak samo szybko, jak znikają. Nigdy nie wiadomo kiedy się pojawią dokładnie.
 Jednak ona, miała przeczucie. Przeczucie, które zawsze pokazywało, że ma rację i wie co się wydarzy. Mieszkając w dużym mieście, ludzie uważali ją za głupią nastolatkę. Nawet rodzina dokuczała nastolatce. Nikt oprócz starszej siostry dziewczyny nie rozumiał, co może czuć Julie. 
  
 Wyśmiewana w szkole Julie Parker nie miała w szkole żadnych znajomych. Nie chodziła na imprezy, melanże jak to nazywali jej koledzy ze szkoły. Nie miała chłopaka. Była cichą, lecz dobrze uczącą się dziewczyną. Wszystko, co robiła, robiła z wielkim zaangażowaniem. Miała naturę artystki. Uwielbiała malować godzinami, często czytała książki i siedziała ze swoim małym kotem na kolanach. Uwielbiała go. Nazwała go Li. 

  Julie Parker bardzo różniła się od swojego całego rodzeństwa. Jej rodzina była wielodzietna. Najstarsze rodzeństwo wyprowadziło się z domu. Mieszkało w małych domkach, na które pieniądze dali im rodzice. Julie wiedziała, że gdy osiągnie pełnoletności, jej los będzie inny niż rodzeństwa. Rodzice poślą ją na studia medyczne. Chcieli z niej zrobić lekarza. To był dla nastolatki istny koszmar. Marzyła o czymś innym. Chciała zostać malarką. Malować obrazy, portrety dla innych. Siedzieć na kanapie, czytając książkę i trzymając kota na kolanach. Kanapa miałaby biały kolor. Dywan byłby ciemno brązowy. Na nim leżałyby wszystkie, jeszcze nieprzeczytane książki. O tym tak naprawdę marzyła dziewczyna.

 Jak już wspomniałam, Julie miała ogromną ilość rodzeństwa. Najmłodsza, Anastazja miała dopiero trzy lata. 

  Nastoletnia Julie Parker, miała siostrę bliźniaczkę, Caroline. Nie były w niczym podobne. 
Caroline nie zależało na nauce. Lubiła chodzić na ' melanże '. Zmieniała chłopaków jak pary rękawiczek. Uwielbiała dokuczać siostrze, tylko dlatego chodziła z nią do jednej klasy w szkole. Ona najbardziej ją poniżała. 
  
 Nauczyciele nie znosili Caroline. Szczególnie tego jak się zachowywała. Uważała siebie za najlepszą ' laskę ' w klasie.  Potrafiła przyjść pijana na lekcje. Często po lekcjach paliła papierosy i wciągała w to innych. Nauczyciele i rodzice nie mieli do niej siły. Stwierdzili, że lepiej będzie, jeśli będą to ignorować. 

 Nastolatka była widywana w różnych spelunach.  Mimo wszystko rodzice ją kochali. Przecież nie można nie kochać swojego dziecka. Chcieli by już ukończyła szkołę i szybko się wyprowadziła. Caroline była jedynym takim dzieckiem z całej swojej rodziny. Ani dziadkowie, ani rodzice nie mieli tak irytującej córki. Nie raz, babcia, pani Lucy Parker, mama ojca Julie, Caroline, Anastazji i całej reszty, żartowała, że Caroline została podmieniona w szpitalu, i że toż to istny diabeł, nie dziewczyna. 

 Babcia Lucy nie miała pojęcia, że to, co mówi było prawdą. Dziewczynka od swoich narodzin zachowywała się inaczej niż wszyscy w rodzinie, mimo, że była wychowywana na grzeczną i kulturalną dziewczynę.  




EmoJednorożec