Księżniczka z ogonem

Dokładnie 15-naście lat temu na świat przyszłam ja. Słodka niebieskooka blondyneczka. Na moje nieszczęście rodzice nazwali mnie Barbie... Gdy chodziłam do szkoły, w morzu dzieci miały do mnie respekt. Nikt nie śmiał się mnie nazwać lalką. Problemy zaczęły się, gdy rodzice przenieśli mnie do szkoły na lądzie. Królestwo syren, którym rządził mój dziadek, a obecnie ojciec, znajdowało się pod wyspą, Islo Paradiso, którą nie rządził nikt. Dziadek odnalazł maleńką wyspę - bez sąsiadów, by dostać się do centrum miasta trzeba było płynąć wiele godzin. Rodzicom to odpowiadało, mi zresztą też.   
 Mieszkaliśmy w domku. Swój pokój miałam obok sypialni rodziców. Centralnie obok był pokój dziadka i jego żony, Anissy. Anissa była w wieku mojej mamy, urodziły się w tym samym roku. Babcia, choć jej nie znałam, zmarła gdy tata był dzieckiem. Królowa Alice Branham zmarła na lądzie. Została uwięziona przez rybaków, a potem odwodniona. Okrutni ludzie wrzucili ciało Alice do oceanu. Swoją matkę znalazł Fred, mój tata... Kilkuletni chłopczyk widzi swoją mamę.. nieżywą. Zaciągnął ciało do dziadka. Pochowali ją w pałacu. Wracając do Anissy, dziadek zakochał się w niej po latach. Ze względu na to, że ślub rodziców odbywał się na lądzie, mama zaprosiła Anissę. Urodziła się jako człowiek. Dziadek od razu zakochał się w dziewczynie. Wielokrotnie spotykał się z nią, aż w końcu... Poprosił o rękę! Ślub odbył się kilka dni później. 
 Kilka dni po moich narodzinach urodziła się Cherry. Cherry to córka dziadka i Anissy. Wyglądem i zachowaniem różni się od jakiejkolwiek księżniczki. Ma krótkie, czarne włosy, z zieloną grzywką. Ubiera się jak chłopak. Sukienki nosi tylko podczas ważnych wydarzeń. Nie maluje się. To moja ciotką i mama wiele razy prosiła mnie żebym miała do niej szacunek, ale jak mieć szacunek do kogoś, kto tego szacunku nie chce. Ma pokój na drugim piętrze. Jest dziwną osobą...
 Gdy byłyśmy małe nie chciała się bawić ze mną lalkami, wolała samoloty, samochodziki i rakiety. Gdy chciałam żeby poskakała ze mną na skakance, wolała grać w piłkę z chłopakami z Islo Paradiso. Podejrzewam, że Cherry źle czuje się z faktem, że jest dziewczyną. Nawet w jej pokoju wiszą plakaty znanych w kraju piłkarzy. 
 Wracając jednak do mnie, mam jasne blond włosy i duże niebieskie oczy - po mamie, z wyjątkiem oczu, mama ma zielone. Cechy charakteru odziedziczyłam po obu. Dziś dorowałam się do albumu ze zdjęciami i znalazłam kilka zdjęć moich i mamy. Już na lądzie. Gdy byłam mała, za nim poszłam do szkoły, często byliśmy na lądzie, ponieważ mój ogon był za słaby do machania, a co przez to do pływania.